Nastolatki przewijają dalej: Australia zwiększa kary za sieci społecznościowe

21

Kary zostały ponownie podwojone.

Wyjątkowy australijski zakaz korzystania z sieci społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia nie był w stanie całkowicie rozwiązać problemu. Trzy miesiące po wejściu w życie ustawy siedmioro na dziesięcioro dzieci nadal przebywa na platformach, do których dostęp jest ograniczony. Rząd zaostrza środki.

Plan jest prosty: podwoić maksymalną karę do 90 milionów dolarów australijskich (około 63 milionów euro). Będzie to miało wpływ na platformy takie jak Facebook, Instagram, Snapchat i TikTok. Jeśli nie podejmą rozsądnych środków, aby uniemożliwić nieletnim wstęp na swoje witryny, będą musieli zapłacić grzywnę.

„Wszyscy możemy się zgodzić, że chcemy, aby system działał lepiej niż obecnie, ale to zależy od tego, czy giganci technologiczni potraktują go poważnie”.

Tak w poniedziałek sytuację skomentowała minister komunikacji Anika Wells. Nadszedł czas, aby przekazać złotówkę. Platformy nie radzą sobie wystarczająco dobrze – stwierdziła.

Ma jednak dane. Wells zauważył, że comiesięczne aktualizacje przygotowywane przez organ regulacyjny ds. cyberbezpieczeństwa wykazują zerową rzeczywistą poprawę od marca. Ze wstępnego raportu wynikało, że usunięto lub ograniczono konta ponad 5 milionów dzieci. Wygląda na postęp. Prawidłowy?

Potem nadeszły dane za marzec.

Komisja ds. eSafety przeprowadziła bardziej szczegółowe badanie. Odkryli, że 70 procent dzieci, które miały konta w momencie wejścia zakazu 10 grudnia, nadal aktywnie je używa. Wciąż tam. Nadal publikuję. Wciąż oglądam.

Nie chodzi tylko o kary. Nowy projekt przepisów rozszerza także uprawnienia komisarz ds. e-bezpieczeństwa Julie Inman-Grant. Może teraz żądać informacji i dokumentów bezpośrednio od platform. A także od zewnętrznych dostawców technologii. Dzięki temu może faktycznie sprawdzić, czy twierdzenia tych firm dotyczące sposobu, w jaki dzieci infiltrują platformy, są prawdziwe.

Inman-Grant nie jest szczęśliwy. Albo przynajmniej gotowy do walki.

W kwietniu wspomniała, że ​​możliwe są kroki prawne. YouTube był także jednym z celów. Stwierdziła, że ​​nie podejmują rozsądnych kroków w celu blokowania dzieci. Zauważyła jednak, że inne platformy X, Kick, Reddit, Threads i Twitch poczyniły znaczne postępy. Jest zadowolona z ich pracy. Na razie.

Opozycja też nie pozwala rządowi na to.

Starsza prawniczka Jean Hume powiedziała, że ​​jej partia może poprzeć nowe zasady. Ma jednak skargi dotyczące pierwotnego planu.

Pierwszy projekt ustawy nie był dostatecznie rozwinięty. Stwierdziła, że ​​nie zapewnił komisarzowi narzędzi, których potrzebował, aby od pierwszego dnia stawić czoła technologicznym gigantom. Parlament zatwierdził zakaz przy masowym wsparciu już w 2024 r. Firmy miały ponad 12 miesięcy na przygotowania. To wystarczyło czasu.

Ale im się nie udało.

Obecnie wiele krajów uważnie obserwuje rozwój sytuacji. Australia jest królikiem doświadczalnym dla takich ograniczeń. Niektóre kraje poszły podobną drogą, inne rozważają podobne działania. Wynik ma znaczenie nie tylko w skali kraju.

Wells upiera się, że zmiany zapewnią komisarzowi narzędzia umożliwiające pociągnięcie platform do odpowiedzialności. Tak jest umiejscowiony.

Ale odpowiedzialność wymaga czasu. A egzekwowanie prawa jest zdeterminowane. Kary są teraz wyższe. Uprawnienia są szersze. Prawdziwym testem będzie to, czy liczba 70 procent zamieni się w 5 procent.

Nikt nie ma jeszcze prostej odpowiedzi.