Lenovo Yoga 7A OLED 2 w 1: piękny, ale nie do gier

14

Lenovo stara się Cię przekonać, że możesz mieć wszystko na raz. Stworzyli Yoga 7i 2-w-1 16, aby wypełnić tę szarą strefę dla twórców i studentów, którzy nie chcą płacić za stację roboczą, ale nie chcą też tolerować przeciętnych ekranów. Testowana przeze mnie konfiguracja za 1790 dolarów – z procesorem AMD Ryzen AI 7425, 24 GB pamięci RAM i 1 TB pamięci – jest reklamowana jako marzenie zaawansowanych użytkowników.

Czy to naprawdę prawda? Częściowo.

Plusy: głównie ogromny ekran

Tutaj liczbę gwiazdek pokazuje 16-calowy panel OLED. Ona jest świetna. Kolory są bogate, czerń jest naprawdę głęboka. Do edycji zdjęć lub oglądania Netflixa wydaje się, że jest to krok lepszy od dowolnego laptopa wydanego po 2018 roku. Nowy chip AMD zapewnia płynne działanie systemu Windows 11 nawet wtedy, gdy otwartych jest czterdzieści kart przeglądarki, a edytor PDF walczy o zasoby. To po prostu działa.

Miłym zaskoczeniem była także żywotność baterii. Podczas testów z odtwarzaniem w YouTube było to czternaście godzin. To naprawdę imponujące jak na tak ogromny ekran OLED. Waga 3,95 funta jest zauważalna, jeśli codziennie przenosisz laptopa po schodach, ale jest lżejszy niż produkty Dell lub HP. Prawdopodobnie będziesz chciał nosić ze sobą niewielki zasilacz USB-C o mocy 65 W, ponieważ porty to tylko standardowe porty USB-C 10 Gb/s. Żadnego Thunderbolta. Brak USB4. Po prostu zwykły, nieco wolny USB.

Wady: słabe oświetlenie i słaba grafika

Teraz spójrzmy na jasność. 286 nitów. W bezpośrednim słońcu? Zapomnij o tym. Maksymalna jasność ekranu wynosi mniej niż 300 nitów, co czyni go fatalnym wyborem w przypadku treści HDR lub jasnych sal konferencyjnych. Wyświetlacze OLED nie potrzebują wysokiego poziomu jasności, aby dobrze wyglądać dzięki nieskończonemu kontrastowi, ale tutaj w grę wchodzi rzeczywistość.

Zintegrowany układ graficzny Radeon 740M to miejsce, w którym marzenia zaczynają się rozwiewać. Ta maszyna jest słabo wyposażona do obsługi grafiki 3D. Poważna edycja wideo jest powolna. Gry AAA? Ledwo ciągnie. Poddałem urządzenie rygorystycznym testom i w testach syntetycznych karta graficzna odstawała nawet od zintegrowanych rozwiązań Intela. Gry niezależne działają dobrze w rozdzielczości 1080p, jeśli pobawisz się ustawieniami, ale nie zabieraj tego laptopa na turniej e-sportowy.

Po co kupować laptopa bez osobnych opcji graficznych, jeśli zależy Ci na wydajności? Nie kupuj. Jeśli możesz zrezygnować z zawiasu obrotowego, Asus Zenbook 18 lub Acer Swift Go 14 oferują lepszą wydajność za te pieniądze.

Montaż i zarządzanie: wiele niuansów

Obudowa wykonana z metalu i tworzywa sztucznego. Czuje się premium. Zawias działa jak w zegarku, z łatwością zamieniając laptopa w tablet. Wygląda wystarczająco profesjonalnie, jak na salę konferencyjną, ale wystarczająco zabawnie, aby zadowolić publiczność.

Klawiatura jest dziwna.

Kluczowa podróż jest jasna. Układ wydaje się przestronny. Jednak naciskałem Num Lock zamiast Backspace. Dziwna decyzja projektowa, która irytowała mnie godzinami. Touchpad jest standardowym mechanicznym, dużym i dokładnym, ale brakuje mu nowoczesnego, dotykowego sprzężenia zwrotnego, charakterystycznego dla nowych modeli.

A co z kamerą? Zaskakująco dobre. 1080p z doskonałą redukcją szumów mikrofonu. Zapewnia wyraźny obraz połączeń Zoom. Większość laptopów w tym segmencie cenowym wstydzi się swoich aparatów. Ten nie jest.

Wyświetlacz OLED doskonale sprawdza się w pracy w trybie sRGB, ale ograniczona jasność i brak oddzielnej grafiki ograniczają jego użyteczność jako podstawowego narzędzia pracy dla twórców.

Czy warto więc kupić?

Tylko jeśli lubisz konwertowalne tablety.

Jeśli potrzebujesz, aby ekran odchylał się do tyłu i odpoczywał w trybie shala, Yoga 7a jest obecnie królem budżetowych kabrioletów OLED. Cena początkowa modelu o niższej specyfikacji spada do 1200 dolarów, a wersja OLED została obniżona do 1450 dolarów na czas oczekiwania. Ale prawda jest taka: tej maszynie brakuje czystej mocy do ciężkich, kreatywnych zadań. Potyka się podczas długotrwałego wysiłku. Pod klawiaturą robi się gorąco. Jest to po pierwsze maszyna produktywna, a po drugie narzędzie kreatywne.

Pytanie nie brzmi, czy jest szybki. Jest wystarczająco szybki.

Pytanie brzmi, czy cenisz elastyczność obudowy 2 w 1 na tyle, aby poświęcić wydajność graficzną. Jeśli codziennie renderujesz wideo 4K, poszukaj gdzie indziej. Jeśli oglądasz filmy i piszesz eseje, prawdopodobnie zapomnisz, ile mocy Ci brakuje, dopóki nie spróbujesz uruchomić Cyberpunka 2077. Wtedy zaczniesz się zastanawiać, dlaczego Lenovo w ogóle ograniczyło Cię do zintegrowanej grafiki.

Joga 7A żyje w tej przestrzeni liminalnej. Wygodny, kolorowy, ale ostatecznie nie udźwignie najcięższych ładunków, jakich można oczekiwać od urządzenia tej wielkości i ceny.

Być może to wystarczy. A może to kompromis, który wydaje się zbyt kosztowny, gdy istnieją alternatywy w klasycznej obudowie. Rynek nie zdecydował. Ja też. 🤔