Jak media społecznościowe naprawdę płacą rachunki

12

Przewijasz kanał. Opublikuj aktualizację statusu. Udostępnij zdjęcie. Cyfrowa warstwa społeczna Twojego życia jest wolna. To nie wymaga wysiłku. Ale ktoś płaci za serwery, przepustowość i programistów, którzy dbają o płynne działanie.

Jak te platformy radzą sobie bez bezpośredniego pobierania opłat? Nie polegają na Twoim portfelu. Liczą na zakład.

Stopa kapitału wysokiego ryzyka

Od lat paliwem dla mediów społecznościowych jest kapitał wysokiego ryzyka. Inwestorzy pompowali pieniądze w startupy, stawiając konkretny zakład: popularność prowadzi do zysku. Wczesne inwestycje przynoszą ogromne dywidendy. Widzieliśmy to, gdy duże korporacje wykupowały start-upy internetowe za miliony, a czasem miliardy dolarów.

Pomiędzy pęknięciem bańki internetowej w 2000 r. a recesją w 2007 r. branża doświadczyła gwałtownego wzrostu. Przedsiębiorcy połączyli środki. Wspierali obiecujące firmy internetowe. Bez tych pieniędzy usługi takie jak Twitter mogłyby upaść pod ciężarem kosztów operacyjnych.

Recesja zmieniła wszystko. Przepływ środków pieniężnych uległ spowolnieniu. Inwestorzy stali się bardziej wybredni. Przestali wydawać pieniądze na każdy pomysł, który wydawał się obiecujący. Teraz wymagają dowodu rentowności.

Problem spalania pieniędzy

Poleganie na inwestorach venture capital to niebezpieczna gra. Z biegiem czasu trzeba gromadzić coraz większy kapitał. Nie ma stałego strumienia dochodów, który pozwoliłby utrzymać statek na powierzchni. Możesz zebrać miliony w jednej rundzie finansowania, ale pieniądze te szybko znikają.

Znikają jeszcze szybciej, gdy Twoja usługa staje się popularna. Rozwój kosztuje. Więcej użytkowników oznacza więcej serwerów. Więcej serwerów oznacza wyższe rachunki. Pieniądze skończą się, zanim platforma stanie się samowystarczalna.

Ostatecznie media społecznościowe stają przed wyborem binarnym. Muszą albo znaleźć sposób na wygenerowanie realnego dochodu, albo przekonać dużą korporację do ich wykupienia. Jeśli założyciele chcą zachować kontrolę, nie mogą sprzedać spółki. Muszą zarabiać.

Reklama i prowizje

Jak więc zarabiają pieniądze? Najpopularniejszą metodą jest reklama. Ale nie jest to tak proste, jak umieszczenie banerów na stronie. Zasobem są dane.

Sprzedawanie uwagi

Media społecznościowe śledzą Twoje zachowanie. Wiedzą, co lubisz. Wiedzą, za kim podążasz. Te dane są cenne. Reklamodawcy płacą za dostęp do określonych odbiorców.

Im więcej użytkowników ma witryna, tym cenniejsze stają się jej zasoby reklamowe. To tworzy cykl. Przychody z reklam napędzają wzrost. Przychody z reklam napędzają dalszy wzrost. To samoreplikująca się maszyna.

Modele Freemium

Niektóre witryny korzystają z modelu freemium. Podstawowe funkcje są bezpłatne. Zaawansowane funkcje kosztują. Możesz założyć profil za darmo. Ale płacisz za widoczność. Płacisz za analizę. Płacisz za konfigurację.

Takie podejście umożliwia sieciom obsługę dużej bazy użytkowników poprzez wydobywanie wartości od aktywnych użytkowników. To delikatna równowaga. Jeśli weźmiesz za dużo, użytkownicy odejdą. Jeśli weźmiesz za mało, firma straci pieniądze.

Ukryte koszty

Są inne sposoby na zarabianie. Licencjonowanie danych. Zakupy w grze. Subskrypcje premium. Każda metoda ma swoje własne problemy. Niektórzy użytkownicy nienawidzą reklam. Inni nie chcą płacić. Kluczem jest znalezienie odpowiedniej kombinacji.

Gdy zagłębimy się w te techniki, zobaczymy, jak sieci równoważą doświadczenie użytkownika z zyskiem. To nie jest łatwe. Marginesy są cienkie. Konkurencja jest trudna. Ale potencjalne nagrody są ogromne.

„Problem polegania na kapitalistach wysokiego ryzyka polega na tym, że z czasem trzeba znaleźć sposoby na pozyskanie większego kapitału”.

W następnej sekcji przyjrzymy się bliżej tym źródłom dochodów. Przyjrzymy się konkretnym przykładom. Zobaczymy, jak różne sieci

Reklama rządzi Internetem. To jest brutalna rzeczywistość. Strony internetowe istnieją przede wszystkim w celu reklamy, a rynek reklamy online jest wciąż w powijakach. Marketerzy nieustannie testują granice tego, co jest możliwe, próbując dopasować reklamy do Twojego kanału tak, abyś nie wyszedł z niesmakiem. To delikatna gra.

Popularność to waluta. Im więcej oczu spogląda na stronę, tym wyższa jest cena. Facebook to nie tylko sieć społecznościowa; to platforma medialna do zakupu reklam z milionami aktywnych użytkowników dziennie. Reklamodawcy płacą dodatkową opłatę za dostęp do tej grupy odbiorców. Reklama banerowa na Facebooku jest znacznie droższa niż na jakimś wysokospecjalistycznym, niszowym forum. Jesteś towarem i twoja uwaga jest wystawiana na aukcji najbardziej hojnemu nabywcy.

Darmowe modele i płatne poziomy

Nie wszystkie witryny internetowe opierają się na reklamach. Niektóre pobierają opłaty za dostęp. Serwisy randkowe są mistrzami tego modelu. Tak, możesz przeglądać profile za darmo. Ale aby wysłać wiadomość, potrzebujesz subskrypcji premium. Jest to klasyczna taktyka paywallu, zaprojektowana tak, aby udostępniać kluczowe funkcje, dopóki nie zakochasz się w usłudze tak emocjonalnie, że otworzysz portfel.

Do tego dochodzi „podatek deweloperski”. Platformy społecznościowe często umożliwiają tworzenie aplikacji za darmo. Ale jeśli chcesz widoczności, być może będziesz musiał zapłacić za weryfikację. Na przykład Facebook wprowadził program, w ramach którego programiści płacą 375 dolarów za sprawdzenie swoich aplikacji. Rozwiąż test, a Twoja aplikacja zostanie polecona. Jeśli nie wypełnisz formularza lub nie zapłacisz, zostaniesz zdegradowany na sam dół wyników wyszukiwania. To sposób na zarabianie na ekosystemie narzędzi innych firm, które czynią platformę interesującą.

Przyszłość przychodów platformy

Spodziewaj się więcej eksperymentów. Gdy sieci te staną się infrastrukturą naszego życia, będą szukać nowych źródeł dochodów. Widzimy „profesjonalne” konta dla firm, zamieniając wykres społecznościowy w bezpośredni kanał reklamowy. Założyciele Twittera wpadli na pomysł pobierania opłat od firm za oficjalne, zweryfikowane konta. To niesprawdzony pomysł. Może jej się nie udać. Jednak presja na generowanie przychodów jest stała.

Te strony nie znikną. Korzystają z nich miliony ludzi. Programiści budują całe firmy w oparciu o swoje interfejsy API. Ale bez zrównoważonego modelu biznesowego upadają. Dochód nie wchodzi w grę. To jest przetrwanie.

Instagram zarabia na reklamach.

Powiązane artykuły

  • 5 najlepszych niszowych sieci społecznościowych
  • 5 najlepszych aplikacji dla MySpace
  • 5 najważniejszych wskazówek dotyczących korzystania z Twittera
  • Czy portale społecznościowe uzależniają?
  • Czy sieci społecznościowe są przydatne dla produktywności w pracy?