Unia Europejska oficjalnie orzekła, że platformy Meta są celowo zaprojektowane tak, abyś mógł przewijać w nieskończoność. To już nie tylko zły nawyk – to naruszenie prawa. Komisja Europejska tymczasowo stwierdziła, że Facebook i Instagram naruszają dyrektywę o usługach cyfrowych (DSA). Platformy wykorzystują sztuczki projektowe, które wprowadzają użytkowników w tak zwany „tryb autopilota”. Sytuacja zmienia się od skarg konsumentów do rygorystycznych środków regulacyjnych.
Jakie funkcje zdaniem UE sprzyjają kompulsywnemu korzystaniu z Instagrama i Facebooka?
Znasz taką sytuację: otwierasz aplikację, aby sprawdzić jedno powiadomienie, a dziesięć minut później oglądasz krótkie filmy (Reels). Komisja wskazała mechanizmy za to odpowiedzialne. Należą do nich niekończące się kanały, automatycznie odtwarzane filmy, natrętne powiadomienia push i wysoce spersonalizowane algorytmy.
„Ochrona zdrowia fizycznego i psychicznego musi być priorytetem” – mówi Henna Virkkunen, odpowiedzialna za Komisję ds. Suwerenności Technologicznej i Demokracji. „Jesteśmy w pełni zaangażowani w egzekwowanie naszych przepisów”.
To nie jest tylko teoria. Śledczy przeanalizowali dane. Przyjrzeli się, jak nastolatki korzystają z tych aplikacji późno w nocy oraz jak formaty takie jak Stories i Reels są zoptymalizowane pod kątem niekończącego się korzystania z treści. Meta zignorowała to ryzyko, przynajmniej według Brukseli. Dochodzenie rozpoczęte w maju 2024 r. wykazało, że firma nie oceniła, w jaki sposób jej platformy wpływają na samopoczucie psychiczne użytkowników. Główną grupą ryzyka są nieletni, ale bezbronni dorośli również nie są odporni na konsekwencje.
Czy metakontrola rodzicielska jest naprawdę skuteczna, czy tylko szumem?
Meta próbowała się usprawiedliwić, wskazując na istniejące środki ostrożności. „Słuchaj, mamy narzędzia” – oznajmiła firma. Komisja nie przyjęła jednak tych argumentów. Werdykt był surowy: funkcje zarządzania czasem, nawet te domyślnie włączone dla nastolatków, można wyłączyć jednym kliknięciem. Nie utrudniają znacząco przewijania taśmy.
Jeśli chodzi o kontrolę rodzicielską, działa. Raczej. Ale tylko dla tych rodziców, którzy mają czas i wiedzę techniczną, aby zrozumieć złożone menu. Organy regulacyjne nazwały to wadą systemu. Oczekiwanie, że każdy rodzic będzie ekspertem IT, mija się z celem ochrony. Narzędzia istnieją, ale dzieci są zbyt łatwe w obsłudze. Brak oporu jest dobry dla utrzymania uwagi, ale szkodliwy dla bezpieczeństwa.
Jak więc naprawić tę sytuację?
Zmiany strukturalne wymagane przez Komisję ze względu na bezpieczeństwo mediów społecznościowych
Meta będzie musiała przebudować swoje produkty, a przynajmniej zmienić ustawienia domyślne. Komisja żąda zmian strukturalnych, a nie drobnych poprawek.
- Domyślnie wyłącz automatyczne odtwarzanie wideo.
- Domyślnie usuń nieskończone przewijanie.
- Wprowadź twarde limity: rzeczywiste przerwy w korzystaniu z ekranu, których nie można zignorować.
- Zmień systemy rekomendacji. Przestań oferować użytkownikom treści, które po prostu najdłużej przykuwają ich uwagę i skup się na czymś więcej niż tylko wskaźnikach zaangażowania.
Meta ma prawo zakwestionować te roszczenia. Spółka może zapoznać się z materiałami wynikającymi z dochodzenia i udzielić pisemnych odpowiedzi. Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta – to dopiero początek postępowania. Jednak stawka tutaj jest kosmicznie wysoka. Jeżeli Komisja potwierdzi naruszenie, kara może wynieść do 6% światowego obrotu firmy. Przy przychodach w 2025 r. zbliżających się do 201 miliardów dolarów, mówimy o karze w wysokości ponad 12 miliardów dolarów (około 11 miliardów euro). To są prawdziwe pieniądze.
Dodatkowo w komorze znajduje się więcej niż jeden nabój. W grudniu ubiegłego roku platforma Elona Muska X zapłaciła już karę w wysokości 120 mln euro. W maju Temu został ukarany grzywną w wysokości 200 mln euro. UE przeprowadza generalne czyszczenie rynku.
W cieniu toczy się także inne dochodzenie: weryfikacja wieku użytkowników poniżej 13 roku życia na platformach Meta. Wstępne wnioski w tej sprawie zapadły już w kwietniu. Dwa śledztwa, jeden ogromny rachunek do zapłacenia.
Meta może argumentować, że te funkcje to tylko oprogramowanie, tylko narzędzia. Organy regulacyjne postrzegają jednak model biznesowy oparty na przyciąganiu uwagi. Obecnie prawo nie zgadza się z takim modelem biznesowym.
Czy zmiana ustawień domyślnych wyleczy uzależnienie? Najprawdopodobniej nie. Ale może w końcu wyjaśnić koszty erozji zakresu uwagi. Drzwi do kar są otwarte. Meta nie przekroczyła jeszcze tego progu. A może już go przekroczyłeś?
Zobaczymy, jak zareagują ich prawnicy.






























