W poniedziałek runęły ściany. A dokładniej przeszli do wiadomości przychodzących.
Meta ogłosiła, że jej chatbot AI jest teraz dostępny w prywatnych wiadomościach Threads. Teraz możesz rozmawiać z botem prywatnie. Wcześniej jedynym miejscem komunikacji były publiczne posty. To jak rozmowa z Grokiem w X, ale bez zewnętrznej publiczności.
Dlaczego taka zmiana? Meta chce zatrzymać Cię w swoim „krytym ogrodzie”.
Logika jest prosta jak wtyczka. Jeśli nie możesz się wydostać, zostaniesz. Meta ma nadzieję, że zwiększając dostępność sztucznej inteligencji, odwiedzi Cię od korzystania z narzędzi innych firm, takich jak ChatGPT lub Google Gemini. Oszczędzaj ruch. Bądź skupiony.
Meta AI szeptała już do uszu użytkowników Facebooka, Instagrama i WhatsAppa. Teraz pojawił się w Threads.
Jak używać Meta AI w prywatnych wiadomościach w Threads
Twoje opcje nie ograniczają się do tekstu. Możesz wysyłać posty, obrazy, linki lub filmy bezpośrednio na czat z botem. Widzi je. Możesz zadawać pytania wyjaśniające. Zanurz się głębiej.
Premiera odbywa się na skalę globalną. Od dziś wszyscy użytkownicy Threads mają dostęp do tej funkcji.
Jednak projekt nie jest doskonały. Integracja z kanałem publicznym jest obecnie w fazie testów i jest dostępna tylko w niektórych regionach. Meta słucha opinii przed rozszerzeniem. Jeśli nie podobają Ci się odpowiedzi botów w głównym kanale, dostępne są narzędzia kontrolne. Możesz wyłączyć powiadomienia z @meta.ai, kliknąć „Nie interesuje mnie” lub ukryć odpowiedzi pod swoimi postami. Kontroluj to, co widzisz.
Dlaczego jest to ważne w przypadku wątków kontra X
Threads walczy o swoją tożsamość.
Dzięki osadzeniu Meta AI w podstawowym doświadczeniu użytkownika platforma staje się czymś więcej niż tylko przestrzenią do mikroblogowania. Zamienia się w asystentkę. Do wyszukiwarki. U konsjerża. Zdobądź informacje. Otrzymuj rekomendacje. Nie opuszczaj aplikacji.
To jest zakład na użyteczność.
Jeśli potrafisz rozwiązać problem lub znaleźć odpowiedź bez klikania linków zewnętrznych, spędzisz więcej czasu w aplikacji. Algorytm wygrywa. Jesteś rozproszony. Pułapka się zaciska.
Czy to wygoda, czy niewola? Zależy kto liczy kliknięcia. Ale drzwi są teraz otwarte. A chatbot już czeka.






























