Google dokonuje istotnego zwrotu. Łączą swoją wyszukiwarkę z zaawansowanymi narzędziami sztucznej inteligencji. Jeśli to Ci nie odpowiada, nie utkniesz. Istnieją inne strony, na których można szukać informacji.
Istnieją alternatywy. Niektóre oferują lepszą prywatność. Większość ma swoje wady. Wyniki wyszukiwania mogą być nieliczne. Będziesz musiał przewinąć więcej. Bądź konkretny w swoich zapytaniach, w przeciwnym razie utoniesz w przeciętnych treściach. Nie ufaj także swojej przeglądarce, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Korzystanie z tych wyszukiwarek w przeglądarce Chrome może prowadzić do wycieków danych lub pozbawić Cię korzyści, na które się decydujesz.
Oto pięć opcji. Wszystkie są bezpłatne. Wypróbuj je.
Odważne poszukiwania
Brave dba o Twoją prywatność. Blokuje moduły śledzące. Gdy wyszukiwarka nie może znaleźć odpowiedzi, w tajemnicy zwraca się do Google. To anonimowa odpowiedź zastępcza. Jeśli indeks jest pusty, cicho pyta giganta.
A potem jest stos technologii. Wirtualna sieć prywatna (VPN). Portfel kryptowalutowy. Asystent AI o imieniu Leo. Brave twierdzi, że Leo dba o prywatność Twoich próśb. Nie wymaga rejestracji. Po prostu wyszukaj.
„Korzystanie z sztucznej inteligencji jest prywatne i bezpieczne.”
DuckDuckGo
Samozwańczy przeciwnik Google. Odmawia utworzenia Twojego profilu. Brak śledzenia. Żadnej personalizacji w oparciu o Twoje „grzechy”. Przeważnie tylko surowa sieć.
Dodali także narzędzia. Ochrona śledzenia aplikacji na Androida. VPN, który nasz zespół nieoczekiwanie uznał za przydatny do ogólnego przeglądania. Oraz DuckAssist, ich narzędzie AI.
To działa. To nic nie kosztuje. Dlaczego wszyscy się nie zamienimy? Może to nawyk. Być może wyniki nie są jeszcze tak dopracowane.
Ekozja
Ta berlińska wyszukiwarka sadzi drzewa. Według ich obliczeń – 250 milionów. Wytwarzają więcej czystej energii, niż zużywają ich poszukiwania. Wszystkie zyski przeznaczane są na walkę ze zmianami klimatycznymi. To idealistyczne.
Mechanika jest mniej czysta. Ecosia otrzymuje wyniki z Google i Bing. Zależą od infrastruktury, którą próbują zniszczyć. Ale w 2024 roku nawiązali współpracę z Qwant. Cel? Europejski indeks wyszukiwania. Mniejsza zależność od amerykańskich gigantów technologicznych. To jest początek.
Chcę
Wyprodukowano we Francji. Obiecują, że nie będą przechowywać ani sprzedawać danych wyszukiwania. Czyste linie. Mają nawet funkcję bezpiecznego wyszukiwania dla dzieci w wieku od 6 do 12 lat. Qwant Junior pomaga Ci poruszać się po chaosie.
Ich integracja ze sztuczną inteligencją „Flash Answers” jest wbudowana. Można ją jednak wyłączyć. Łatwe ustawienia, bez kłopotów. Qwant, historycznie powiązany z interfejsem API Bing, jest również częścią tego samego europejskiego indeksu na rok 2024, co Ecosia. Niezależność to brudna robota.
Strona startowa
Strona startowa to maska. Jest to agregator wyszukiwania, który ukrywa Twoją tożsamość przed Google. Korzysta głównie z wyników Google, ale najpierw usuwa Twój cyfrowy ślad. Żadnych plików cookie. Brak śledzenia. To tylko anonimowa prośba wysłana w próżnię.
To jak korzystanie z Google, ale Google Cię nie śledzi. Zyskasz władzę. Płacisz cenę. I tak, przez tę zasłonę możesz także korzystać z Binga.
Bezpłatnie na okres próbny. Warto, jeśli cenisz anonimowość ponad doskonałość.
Wybór należy do Ciebie. Google zmienia się szybko. Może to jest złe. Może po prostu przyzwyczaisz się do częstszego przewijania. 🌿






























