W ekosystemie komputerów Mac zachodzą zmiany. Według plotek Apple planuje wyjść poza obecną generację MacBooka Pro. Być może najpopularniejszym nowym produktem będzie nazwa MacBook Ultra. Pojawiają się też komunikaty dotyczące ekranów dotykowych. Na razie – tylko plotki, ale brzmią przekonująco.
iMac otrzyma nowe kolory. Są to głównie aktualizacje kosmetyczne.
Ale prawdziwa zabawa dzieje się z komputerem Mac Mini i Mac Studio. Maszyny te przygotowują się do modernizacji swoich procesorów do chipów M5. O terminie premiery tych urządzeń rozmawialiśmy w tym tygodniu w podcaście One More Thing. Teraz mogą pojawić się nowe pozycje. A inne – dopiero w przyszłym roku.
Oto sedno. Globalny deficyt pamięci. Narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji zużywają pamięć RAM, wywierając presję na cały łańcuch dostaw. Ten niedobór już wpływa na produkcję komputerów stacjonarnych Apple.
„Powrót dostaw do normalnego poziomu może zająć kilka miesięcy”.
To zdanie zostało wypowiedziane przez Tima Cooka podczas rozmowy telefonicznej. Nie ukrywa tej sytuacji. On wie, co się dzieje.
Niektóre konfiguracje Mini i Studio po prostu zniknęły. Zniknęły najtańsze modele. Podobnie jak te najdroższe. Średnie konfiguracje są nadal dostępne w magazynie, ale czas dostawy sięga 12 tygodni. To bardzo długi czas.
Pozostaje Ci więc wybór. Czy powinienem kupić teraz?
Być może nie. Apple mogło celowo zmniejszyć wielkość produkcji. Być może firma czyści zapasy przed wypuszczeniem urządzeń opartych na M5. To się zdarza.
Jeśli potrzebujesz komputera już teraz, będziesz musiał stawić czoła opóźnieniom lub ograniczonym specyfikacjom. Jeśli możesz poczekać, być może uda Ci się kupić urządzenie z nowym chipem.
Nie ma dobrej odpowiedzi. Tylko cierpliwość. Lub nieprzyjemny czas dostawy.
Które wolisz?
Pewnie ani jedno, ani drugie.




























